wtorek, 4 października 2016

Rozdział 2 "Gorzki smak szczęścia"

Wyjechaliśmy na patrol. Przez kilka pierwszysch minut jechaliśmy w ciszy. jednak chwilkę później Krzychu zaczął rozmowę:
- Może się bliżej poznamy? Opowiedz mi jak tam u ciebie. Co robisz, hobby, rodzina itd.-powiedział uśmiechając się.
- No wiesz, przeniosłam się z Psiego Pola tutaj, zabardzo okolicy nie znam. Hobby? Bieganie, jeżdżenie motorem ... -nie dokończyłam
- Motorem?-prawie wykrzyknął Krzychu.
- No tak, motorem. A rodziny nie mam, rozpadła się kiedy miałam siedem lat. Chłopak mnie zdradził. Jednym słowem. Pustka.
Widziałam zmieszanie na twarzy Krzyśka, kiedy mu o tym opowiadałam. Nie wiedziałam jakie on miał życie, ale było napewno lepsze od mojego.
*Krzysiek*
Po tym jak Ala mi powiedziała, co w jej rodzinie się działo, poczułem taką dziwną mieszankę wybuchową. Moje problemy wydawały się błache, nieistniejące. Ja już problemów nie miałem.
- A ja wiesz, szczęśliwy. Mam dziewczynę, zaraz narzeczoną, która jest w ciąży, dziewięcioletniego syna, Tośka.
*Ala*
Zdziwiłam się, że Krzysiek w wieku 27 lat, ma już syna. I teraz ma jeszcze narzeczoną. A więc mój ni będzie. Westchnęłam i spojrzałam w przednia szybę. Krzysiek też zamilkł. Tą niezręczną ciszę przerwał dyżurny.
- 00 do 06-Krzysiek spojrzał na mnie znacząco, więc chwyciłam radiostację.
- 00 zgłaszam.
- Jest wezwanie na ulicę Konopnickiej około numeru 13. Doszło tam do jakiejś awantury domowej, i została poszkodowana dziewczynka. jedzcie tam na bombach, karetka już jest w drodze.
- Okej, przyjęłam bez odbioru.
Po pięciu minutach policjanci dotarli na miejsce. To co tam zobaczyli było straszne...

Jestem! Przepraszam, że tak długo nie było opowiadań, ale szkoła, zajęcia dodatkowe, brak internetu itp. Jak myślicie, co krzysiek i Ala ujrzeli po przyjeździe na miejsce?
Pozdro
Mada


2 komentarze:

  1. Świetne!
    Jeju jak ja bym była na miejscu Alicji to ten skurwysyn albo SUKA to tak by w mordę dostał że kurwa do końca życia był by warzywem.
    Graveyard apparition

    OdpowiedzUsuń